Jak nie dostać kosza od klienta?

Sztuka uwodzenie Klienta – jak nie dostać kosza

Wakacje to czas, w którym ci, którzy jeszcze nie znaleźli swojej drugiej połówki, wyruszają na łowy. Czy to z powodu większej ilości słońca, czy ogólnie panującej atmosfery tzw. wyluzowania. Co najważniejsze, chcą znaleźć sympatię, przygodę, romans, a może i miłość na całe życie.

W szczególności w ciągu tych dwóch miesięcy zawsze dużo się dzieje. Niektórzy będą próbowali wielokrotnie nawiązać wymarzoną znajomość i nie odniosą sukcesu. Szczęśliwcom wystarczy jedno podejście i dotrą do celu. Jeszcze innym będzie się wydawało, iż osiągnęli, to co chcieli. Jednak później przyjdzie rozczarowanie, zawiedzione nadzieje, frustracja i spadek pewności siebie. W związku z tym część osób wyciągnie wnioski i pójdzie dalej, część zrezygnuje i pozostanie w miejscu.

Przede wszystkim uwodzenie to trudna sztuka, której jednak można się nauczyć. Z pewnością wymaga to dużego wysiłku, zaangażowania oraz samodoskonalenia, ale za to efekt finalny jest tego wart. W takim razie podobnie jest ze sprzedażą. Wymarzony kontrakt to nic innego jak uwiedzenie klienta. Czyli  pokazanie mu atrakcyjności własnej oferty, sprawienie, by pośród innych atrakcyjnych propozycji zwrócił uwagę właśnie na naszą.

Uwodzenie klienta – czyli podstawowe błędy

W takim razie przyjrzyjmy się podstawowym błędom, przez które w procesie uwodzenia klienta i  sprzedaży dostaniemy kosza.

1. Stare porzekadło mówi: „Tego kwiatu jest pół światu”.

Wybierając się na imprezę z myślą: „Tam będzie mnóstwo ludzi, na pewno kogoś poderwę”, ryzykujesz następujące konsekwencje:

  • Przede wszystkim nie poderwiesz nikogo. Ponieważ nie wiesz, kogo konkretnie szukasz, więc nie będziesz wiedział, co i kiedy powiedzieć
  • Poderwiesz i owszem, ale rozczarowanie może być bardzo bolesne
  • W ten sposób poderwiesz może i właściwą osobę, ale trudno Ci będzie powiedzieć, dlaczego tak się stało. Zwłaszcza, że szczęście jest ważne, ale bez Twojej pomocy to tylko przypadek

Należy pamiętać, że podobnie jest z klientami. Jeżeli Twoja oferta nie będzie skierowana do konkretnego odbiorcy, ryzyko nietrafienia jest bardzo wysokie. Więc szkoda Twojego czasu i dobrego imienia. Przede wszystkim w obu przypadkach, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest staranny dobór celu i skoncentrowanie wysiłku wyłącznie na nim.

2. Uwodzenie klienta – “Weź mnie, jestem niesamowity, jak szop płynący na krokodylu”!

Przechwalanie się sobą, stroszenie piórek, frazesy niepoparte faktami i niespójna maska zamiast prawdziwej osobowości skreśli Cię szybko. Zarówno wobec obiektu westchnień, jak i w oczach potencjalnego klienta. Należy pamiętać, że to Ty jesteś najcenniejszym „produktem”, jaki masz do zaoferowania, dlatego zadbaj o własną atrakcyjność. Przede wszystkim daj drugiej stronie szansę na poznanie i polubienie Ciebie, a nie postaci, którą grasz. Z pewnością autentyczność na dłuższą metę zawsze procentuje. Kostium leży dobrze w pierwszej chwili, ale kiedy „przychodzi odpływ, szybko okazuje się, kto pływa bez majtek”.

3. Jakoś to będzie.

Masz rację, zawsze jest jakoś. Dlatego jeżeli taki rezultat Ci odpowiada, świetnie. Należy pamiętać, że nie jesteś sam na „rynku”. Do walki o tę samą osobę lub klienta staną także inni, dobrze wyposażeni. W szczególności dobrze przygotowani i wtedy nie doczekasz nawet do końca pierwszej rundy. Przygotuj się zarówno do rozmowy handlowej, jak i spotkania na imprezie. Zwłaszcza zdobądź o swoim celu tyle informacji, ile się da. W szczególności dowiedz się co lubi, czego potrzebuje, jakie są jego mocne i słabe strony. Pamiętaj, że pierwszy kontakt nie powinien być finałowym. Co najważniejsze łatwo zdobyty cel może być równie łatwy dla innych.

4. Zbyt napięta żyłka może nie tylko pęknąć.

Przygotowany według poprzednich punktów ruszasz w kierunku swojego celu. Co najważniejsze, zrobiłeś wszystko, co należało, więc sukces należy Ci się niejako z urzędu. W związku z tym, kiedy on nie następuje, zaczynasz naciskać. Po jakimś czasie nie wiedzieć z jakiego powodu, druga strona zaczyna się oddalać. Myślisz, że wymyka Ci się z rąk, więc podwajasz wysiłki. Często w takich sytuacjach traci się kontrolę nad własnymi emocjami, a co za tym idzie, wprowadza się nieprzyjemnie napiętą atmosferę. Żyłka napina się, raniąc ręce i powodując panikę. W końcu zrywa się i cel bezpowrotnie znika w oddali. Następnie pozostaje rozczarowanie, rezygnacja i niepewność siebie.

Przede wszystkim musisz wiedzieć, kiedy odpuścić. Co z tego, że zmusisz klienta do przejrzenia swojej oferty, a nawet do deklaracji zakupu? Co z tego, że Ona/On zgodzą się spotkać z Tobą ponownie? Kiedy tylko znikniesz z pola widzenia, odetchną z ulgą i więcej ich nie zobaczysz. Dlatego znacznie skuteczniej jest wzbudzić zainteresowanie, a nawet żądzę z odrobiną niepewności i niedostępności. W szczególności pozwolić, by druga strona również wykazała zaangażowanie.

5. Święto lasu.

Cel został osiągnięty. Uwodzenie klienta zakończone sukcesem! Klient podpisał kontrakt. Ona/On zgodzili się na kino i kolację. Wyobraźnia już zaczyna się karmić owocami sukcesu, a z ust płynie potok słów od wdzięczności do euforii. W związku z tym gesty robią się coraz bardziej spontaniczne i radość robi się karykaturalna. Jak myślisz, co widzi druga strona?

Oczywiście jestem daleki od odbierania satysfakcji z sukcesu. Zwłaszcza, ze jest ona jego nieodłącznym elementem. Zwróć jednak uwagę, by nie zrobić wrażenia, iż jesteś uzależniony od tej jednej sytuacji. Że ona jest szczytem Twoich marzeń i za nią nie ma już niczego. Należy pamiętać, że doświadczeni gracze, zarówno w sytuacjach sprzedażowych, jak i w stosunkach damsko męskich, zachowują umiar. W szczególności w staraniach, jak i w okazywaniu satysfakcji. Druga strona nawet przez chwilę nie może uznać, że zrobiła Ci jakąkolwiek łaskę. W ten sposób ani dla niej, ani dla Ciebie nie będzie to komfortowe. Czyli celebruj swój sukces jako udany start, po którym czeka Cię fantastyczna długa przygoda, być może najlepsza, jaką przeżyjesz.

Wakacje to niezwykły okres. Potrafi napełnić nowymi siłami, ale i zdegradować poczucie własnej wartości. Jednak można sprawić, by przygody wakacyjne trwały cały rok. Unikaj powyższych błędów, a sukces, nie tylko w sprzedaży, będzie bliżej niż myślisz.

Aby lepiej pielęgnować umiejętności sprzedażowe zapraszamy na szkolenie techniki sprzedaży.

Autor: Jacek Olszewski

Trener KREATOR