pozycja leżąca

Przepis na sukces 1 – Leż i nie wstawaj

Twórcze pomysły nad ranem – czyli pozycja leżąca

leżąc w łóżku chcę być dobrym
przez sen rośnie dużo dobroci
leżenie dobroć wygrzewa
ale wstanie ją zawiewa

Miron Białoszewski

Zastanawiałam się pewnego dnia, dlaczego większość istotnych i twórczych pomysłów rodzi się w mojej głowie rano? Bywa to irytujące, że pomysły pojawiają się zawsze każdego ranka. Dodatkowo w momencie, kiedy powoli się wybudzam i próbuję jeszcze dospać, ale niestety umysł nie pozwala. Ponieważ bombarduje pomysłami i celami. W ten sposób przypomina o konieczności rozwiązania zaległych spraw i o zapomnianych zadaniach. Przede wszystkim jednak tworzy.

Aż tu pewnego dnia natknęłam się na taką informację o pisarzu, Tadeuszu Konwickim (1):

„Moja rodzina nigdy nie widziała mnie piszącego. Żona już raczej mogła mnie zobaczyć w bieliźnie. Piszę w pozycji horyzontalnej. Wtedy czuję całkowite rozluźnienie, czyli mogę swoją ewentualną siłę moralną ładować w pióro i w papier, zamiast kierować na podtrzymanie mięśni i kręgosłupa. Leżę, opieram głowę o encyklopedię radziecką, ponieważ uważam, że ona na mnie dobrze wpływa. Mam lekko podkurczone nogi, żeby na kolanach położyć pulpicik czy też deseczkę ofiarowaną mi kiedyś przez Stasia Dygata.”

Postanowiłam zatem sprawę pozycji leżącej zbadać nieco wnikliwiej

Przede wszystkim w powszechnej opinii oraz w naszych językowych nawykach leżenie, zwłaszcza leżenie na kanapie, to synonim bezwartościowego nieróbstwa. Pamiętamy z dzieciństwa:

Na tapczanie siedzi leń,
nic nie robi cały dzień. (2)

Co najważniejsze, słowa leżeć używamy, gdy mówimy o zaniedbaniach, np. praca leży. Natomiast zwrot: leżeć bykiem zawiera w sobie, z jednej strony, rozkosz nicnierobienia, ale z drugiej, pewien rodzaj pogardy. W szczególności sugerujący, iż w leżeniu jest coś prostackiego czy ordynarnego. Dodatkowo leżenie postrzegamy jako czynność wstydliwą, leżymy tylko przy najbliższych. W związku z tym ilekroć odwiedzi nas ktoś w domu i zastanie w pozycji leżącej, nerwowo się podrywamy, poprawiamy, siadając lub wstając. Czyli „legalnie” możemy być w pozycji leżącej tylko podczas choroby.

Pozycja leżąca na piedestał

Należy pamiętać, że badania naukowe każą nam pozycję leżącą nobilitować. Okazuje się, że gdy leżysz na kanapie Twój mózg pracuje bardzo intensywnie. W szczególności, gdy ucinasz sobie drzemkę, gapisz się w telewizor lub po prostu odpoczywasz, nic nie robiąc. Analizuje wtedy ogrom całej zdobytej wiedzy. Zwłaszcza wtedy integruje obszary nieświadome, tworzy nowe połączenia między komórkami nerwowymi, a stare na nowo aktywizuje. W Twojej głowie tworzy się nowy porządek, dzięki któremu mózg funkcjonuje lepiej i bardziej kreatywnie.

Jeśli brakuje Ci czasu na bierny odpoczynek, Twój mózg nie reorganizuje połączeń między komórkami nerwowymi i nie porządkuje wystarczająco docierających do niego informacji. Jest zmęczony i trudno mu dotrzeć do potrzebnych treści. Zwłaszcza jeśli korzystasz z internetu.

W paszczy internetu

Jeśli w czasie wolnym, chcąc odpocząć, korzystasz z internetu, wyrządzasz sobie krzywdę. Twój mózg nie przestaje bowiem pracować. Zwłaszcza, że surfowanie po internecie, nawet w poszukiwaniu głupot, sprośności czy humoru, bardzo mocno aktywizuje mózg. W ten sposób przeszukiwanie, analizowanie i wybieranie informacji zmusza mózg do intensywnej pracy. Choć Tobie wydaje się, że świetnie się bawisz i wypoczywasz, wcale tak nie jest. Twój mózg po prostu się męczy.

Nie biegaj, gdy możesz stać, nie stój, gdy możesz siedzieć, nie siedź, gdy możesz leżeć.

Winstron Churchill

Czy byłbyś w stanie biegać lub ćwiczyć fizycznie każdego dnia po kilkanaście godzin dziennie? Nie. W związku z tym po godzinie lub kilku Twoje ciało potrzebuje odpoczynku. Jeśli go nie otrzyma, dramatycznie słabnie. W takim razie mózg działa podobnie i potrzebuje czasu na regenerację. Po prostu potrzebuje przerw. W szczególności od myślenia, analizowania, od przetwarzania. Jeśli nie dajesz mózgowi wytchnąć, może się on czuć chronicznie zmęczonym. Z pewnością zakładasz, że to praca Cię wykańcza, a to nieprawda. Ponieważ zmęczony i przebodźcowany mózg nie jest w stanie pracować wielowymiarowo. W związku z tym potrafi wykonać jedynie proste operacje. W efekcie przestaje być kreatywny. Dlatego od czasu do czasu pozwól sobie na to, aby tylko leżeć i pachnieć.

Leż i pracuj!

Co najważniejsze, przeprowadzono serię eksperymentów, w których wykazano, że osoby wykonujące zadania umysłowe, a była to pozycja leżąca, robiły je szybciej. Dodatkowo lepiej i bardziej kreatywnie niż osoby pracujące w pozycji siedzącej (3) .

Badacze przypuszczają, że ma to związek z miejscem sinawym, czyli niewielką strukturą w mózgu, która uwalnia hormony stresu. W związku z tym, gdy stoimy zwiększa się aktywność miejsca sinawego i w naszym ciele pojawia się więcej hormonów stresu. Choć mają one wiele ważnych zalet, blokują naszą kreatywność. Gdy leżymy, jest ich mniej, co zwiększa naszą szansę na to, aby wytwory naszego umysłu były bardziej twórcze.

Pozycja leżąca u artystów

Wielu twórców, zwłaszcza pisarzy, pracowało leżąc, gdyż ta pozycja pomagała im w skupieniu oraz znajdywaniu inspiracji. Przede wszystkim Marcel Proust, Agata Christie (leżąc w wannie), Benjamin Franklin, Miron Białoszewski, Tadeusz Konwicki, Stanisław Bareja i wielu innych. Zwłaszcza Truman Capote nazywał siebie pisarzem horyzontalnym: Nie mogę myśleć, jeśli nie leżę, albo w łóżku, albo na kanapie, wyciągnięty z papierosem i kawą. Muszę palić i sączyć. Gdy robi się później, zamieniam kawę najpierw na miętową herbatę, potem na sherry, potem na martini.(4)

A w starożytnej Grecji arystokracja organizowała uczty (sympozjony), których uczestnicy leżąc na sofach prowadzili rozmowy o poezji, filozofii i polityce. Oczywiście wiemy też, że ta pozycja horyzontalna mogła wynikać także z innej przyczyny. Sympozjony miały charakter nie tylko intelektualny, ale jak to w imprezach ku czci Dionizosa, towarzyszyły im także uciechy seksualne.Mąż najchętniej pracował w ten sposób, że kładł się na kanapie i czytał książki. Bardzo dużo czasu spędzał w ten sposób. Jak wstawał z tego tapczanu, miał bardzo dobrze opracowane to, co chciał zrobić – żona wspomina Stanisława Bareję.

Co najważniejsze, leżenie nie jest czynnością wstydliwą i bezużyteczną. Dzięki leżeniu odpoczywasz i szybciej relaksujesz mózg. Przede wszystkim wspierasz swoją kreatywność i produktywne myślenie.

Twórczość potrzebuje wolności, relaksu i nieograniczenia. Dlatego nie kieruj swoich sił na podtrzymywanie mięśni kręgosłupa i połóż się, aby odpocząć lub popracować.

A dla dalszego samokształcenia polecamy szkolenia rozwojowe.

Katarzyna Grzempowska

Prezes Zarządu KREATOR Sp. z o.o.

 

Przypisy

(1) w: Gazeta Wyborcza, Magazyn, 19.05.2012.

(2) Jan Brzechwa, Leń.

(3) Lipnicki, Byrne. w: 59 sekund. Pomyśl chwilę, zmień wiele, Richard Wiseman.

(4) wywiad dla The Paris Review