Pojedynek na słowa – czyli inteligentna riposta

Inteligentna riposta – odeprzeć atak

Z pewnością każdy czuł się kiedyś słownie zaatakowany. Inteligentna riposta pozwala nam w takich momentach ciekawie i niestandardowo odpowiedzieć. Dlatego chcielibyśmy efektownie zareagować, ale zazwyczaj zszokowani, z pustką w głowie, milczymy. Dodatkowo, czasami bezsensownie się tłumaczymy, próbujemy wytłumaczyć stawiane nam zarzuty. W szczególności wtedy przegrywamy.

Któż nie marzy, aby być mistrzem inteligentnej riposty i wygrywać słowne pojedynki?

Co najważniejsze, na ogół dopiero po kilku godzinach od zdarzenia w naszej głowie buzuje arsenał celnych ripostowych strzałów. Jednak naszego rozmówcy już wtedy obok nas nie ma. Wydaje się, że wszystko stracone.

Riposta jest błyskawiczną odpowiedzią na pytanie, prośbę lub prowokację.
Celem riposty jest… przyjemność. Przyjemność płynąca ze zgaszenia rozmówcy, pokonania go i odebrania mu chęci do dalszej rozmowy.

Kto wygrywa w słownym pojedynku – inteligentna riposta?

– Szybszy. Aby inteligentna riposta była celna, musi paść błyskawicznie. Dlatego Twoja odpowiedź po minucie zastanawiania się, traci już swoją rażącą moc.
– Ostatni. Czyli w pojedynku na słowa zawsze wygrywa ten, kto zada cios ostatni.
– Kulturalny. Przede wszystkim Inteligentna riposta powinna być błyskotliwa, ale nie wulgarna. Obraźliwe słowa sprawiają, że nasz rozmówca skupia się na potwierdzeniu swojej negatywnej opinii o przeciwniku.
– Ten, kto wywoła śmiech. Należy pamiętać, że błyskotliwa riposta wywołuje często śmiech otoczenia.
– Ten, kto trafi w czuły punkt oponenta. Stąd riposta powinna zawstydzać.

Co najważniejsze, udanej ripoście towarzyszą także kamienna twarz lub sarkastyczny uśmiech.

Jak zostać mistrzem riposty?

Niełatwo! Przede wszystkim celne riposty bazują na mistrzostwie słowa. Dodatkowo dużej wiedzy ogólnej oraz bystrym i szybkim umyśle. Dlatego są podstawą dowcipów oraz anegdot.

Nie jest możliwe, abyśmy potrafili nauczyć się celnych i pomocnych ripost wcześniej. Zwłaszcza, że nie zawsze je potrzebujemy. Należy pamiętać, że na przykład w negocjacjach nadmierna ilość technik perswazji oraz celne riposty będą utrudniały proces dojścia do porozumienia. Z pewnością nie jest celem negocjacji zmiażdżenie przeciwnika i udowodnienie swojej racji. Przede wszystkim celem jest znalezienie rozwiązania dobrego dla obu stron. A to wymaga partnerstwa, szacunku i współpracy.

Jak się zatem bronić przed raniącymi słowami?

Należy pamiętać, że jeśli zostaniemy w rozmowie zaatakowani, nasz rozmówca spodziewa się, że nas speszy i zawstydzi. Dlatego warto go zaskoczyć.
Jeśli w głowie nie zrodziły się nam natychmiast celne riposty, przyjmijmy zatem odważnie cios przeciwnika i poprośmy o więcej:

– Czy możesz powiedzieć, co konkretnie masz na myśli?
– Czy uważasz, że jestem… [idiotą, naiwniakiem – zależy od treści ataku czy sarkazmu]
– Moja opinia jest inna.
– Ma prawo nie podobać ci się to, co robię.

Przede wszystkim takie asertywne reakcje tępią ostrze krytyki i ataku. Czyli zmuszają rozmówcę do wytłumaczenia się ze swojej negatywnej oceny i zazwyczaj do złagodzenia swojego stanowiska.
Choć to prawda, że brakuje im słodyczy satysfakcji z ripostowej zemsty 🙂

Pewnego razu znajomy odwiedził Michała Anioła, oglądał jego obrazy, po czym stwierdził:

– Wybacz drogi mistrzu, ale jeszcze nigdy nie widziałem anioła w sandałach.

– A czy widział pan kiedyś anioła bez sandałów? – zapytał ironicznie Michał Anioł.

Do C. Colette ktoś kiedyś powiedział:

– Już Tołstoj mówił, że wszystko zło pochodzi od kobiet

Znana pisarka odpowiedziała:

– Tak, nawet mężczyźni

O pisarzach. Tadeusz Borowski spotkał Stanisława Dygata, który wcześniej został poddany bezlitosnej krytyce literackiej:

– Co teraz piszesz, Stasiu?

– Gówno! – krzyknął Dygat

– No, to wiem, ale pod jakim tytułem? – Zapytał Borowski

Wszystkie cytaty pochodzą z książki Wojciecha Wierciocha: Księga anegdot.

Zapraszamy na szkolenia z komunikacji.

Autor: Katarzyna Grzempowska

Prezes Zarządu KREATOR