5 typów irytujących współpracowników

Leżanka u psychologa – czyli badamy pracowników

Leżanka u psychologa to nasza metafora badająca typy pracowników. Przede wszystkim każdy posiada w swoim otoczeniu ciekawe osobowości. W związku z tym można się pokusić na podzielenie i posegregowanie koleżanek i kolegów z pracy. My zrobiliśmy to w sposób “innowacyjny”. Ma być śmieszny, ale to musisz sam ocenić. Może się też okazać, że wśród naszych typów rozpoznasz odpowiedniki z Twojego otoczenia firmowego 🙂

Przeczytaj i szukaj pasujące osoby z Twojego działu lub innych działów w Twojej firmie. Przy okazji dostaniesz kilka wskazówek, co robić, gdy nie potrafisz z tym typem współpracować. 

5.Om, om, om – Cookie Monster

Cookie Monster z głośnym om, om, om, mlaskaniem, siorbaniem, rytmicznym uderzaniem widelca o talerz. W szczególności sprawia, że przechodzi apetyt na jedzenie, a żołądek wypełnia złość. Tego typu osoba może być maniakiem zdrowego trybu życia, który je kilogramami soczyste chrupkie jabłka. Dodatkowo może być zwykłym pochłaniaczem parówek, który nie zawaha się zjeść twojego pojemnika. Również to koleżanka z pracy, której dietetyczne fanaberie łososia z mikrofalówki i trzeszczących wafli ryżowych przyprawiają Cię o gęsią skórkę. Z pewnością też kolega, który uwielbia pieczywo czosnkowe.

4. (Nie) Perfekcyjna Pani Domu na leżance u psychologa

W szczególności brudne kubki wspólnego użytku, zaschnięte talerze w szafce z czystymi naczyniami. Dodatkowo porzucone pojemniki, które rozmnażają się niczym bakterie to już standard. Przede wszystkim ludzie, którzy mają przyklejoną karteczkę „chaos na biurku oznacza geniusz”, są plagą wspólnych pomieszczeń. Czyli koszmarem Małgorzaty Rozenek i Roberta Kubicy wśród omijających kartki informacyjne nad zlewami, lodówkami i zmywarkami. Z związku z tym to Ty masz problem, bo nie doceniasz ekosystemu pleśniawek w kubkach i tego, że Twój kolega jest prawdopodobnie tajnym współpracownikiem Nicolasa Cage’a. Z pewnością słynny aktor poprosił go o ukrycie Skarbu Narodu.

3. Pan/Pani Głośnik

Niektórzy ludzie są po prostu głośni, czyli leżanka u psychologa cała drży. Nie wiesz, dlaczego, ale sposób, w jaki oddychają, mówią, piszą, siedzą, jest po prostu głośny. Z reguły Pan lub Pani Głośnik jest Biurową Gadułą, Ministrem Plotki, Firmowym DJ, Wulkanem Energii, Generałem Biurkowego Wywiadu. Dodatkowo jego komórka gra tanimi hitami, kuchnia to niemal leżanka u psychologa, a Ty wiesz, że idzie do ciebie mimo, że dzieli was  100 metrowa przestrzeń biura. Z pewnością zagada w toalecie, zwierzy się z intymnej choroby,  a na dodatek często potrzebuje pomocy z diabelską drukarką.

2. Książę Krainy Lenistwa

Ten typ niczym rybak, który złowił złotą rybkę składa Ci tysiące życzeń, a jego usta nie skalane są słowem proszę. Przede wszystkim pracuje miesiąc dłużej od Ciebie, ale mianował się szefem waszego 2 osobowego zespołu, o którego istnieniu wie tylko on. Jest biurowym tytanem pracy, który zawsze ma jej za dużo. W szczególności jego biurko to pałac dokumentów, dostawia drugi monitor, bo nie mieszczą mu się foldery na pulpicie. Zwłaszcza ma coś do roboty, gdy szef prosi o wykonanie zadania. Gdy jakimś cudem magiczny flipchart wskaże mu zadanie, zamienia się Króla bolącej głowy twierdzącego, że zlecone zadanie nie jest w jego kompetencjach. Z chęcią za to wskaże Ciebie, ponieważ idealnie mieści się w Twoich.

1. Korpo – Kret

Członek zespołu, który sprzedał duszę, zdobył kolejny szczebelek wyżej w biurowej drabinie i w jego CV pojawia się Certyfikat z posiadania Wiedzy Absolutnej. Na leżance u psychologa zajął szczytową pozycję. Szpieguje Twój komputer, wychyla się zza biurowego krzaka, by sprawdzić, co czytasz do porannej kawy. W szczególności sprawdza wnikliwie bilingi i jak na spowiedzi zdradza Szefowi sekrety byłego Zespołu. Z pewnością niczym Leonardo Da Vinci pomysłów zwiększających wydajność pracy kosztem przerw obiadowych. Psycholog, który zawsze znajdzie czas po godzinach pracy, by porozmawiać o Twojej motywacji.

Leżanka u psychologa – kilka metod na poradzenie sobie z biurowymi problemami:

1. Karteczki.

Przede wszystkim napisz na karteczce – „proszę myć kubki”, albo „przeterminowane jedzenie będzie wyrzucane”. Pamiętaj, by być konsekwentnym. W szczególności, jeżeli w lodówce straszy pleśń, to wyrzucaj przeterminowane jedzenie.

2. Wywiad.

Może Twój współpracownik ma gorszy okres? Zapytaj wprost np. „Ostatnio często wychodzisz rozmawiać przez telefon, coś się dzieje? Mogę Ci pomóc?”.

3. Rozmowa.

Krok I. Przygotowanie

Przede wszystkim spisz sobie, co konkretnie Cię irytuje. Zamiast „Jest bałaganiarzem” – to stwierdzenie nie pełni funkcji informacyjnej, a jedynie oceniającą. Więc lepiej zapisz: „ma dużo papierów na biurku, które przy otwieraniu okna fruwają po całym biurze”. Zatem druga osoba nie poczuje się atakowana, a Ty będziesz miał/a konkretne argumenty.

Krok II. Rozmowa

Co najważniejsze, rozmowa powinna odbyć się na osobności. Zacznij od komunikatu pozytywnego:

“Lubię z Tobą pracować, ale…”

“Miło nam się pracuje, ale…”

Następnie opisz zachowanie, które Cię zdenerwowało, podaj właściwy komunikat zawierający informację:

“…ale kiedy zostawiasz kubek na noc, rano w pokoju unoszą się brzydkie zapachy”

“…ale mamy trudny okres w firmie i rozpraszają mnie rozmowy”

Krok III. Zakończenie

Poczekaj na odpowiedź albo zakończ rozmowę wyrażając prośbę:

“Proszę nie zostawiaj kubków na noc”

“Proszę nie rozmawiajmy o sprawach osobistych, gdy mamy do rozliczenia projekty”

4. Po leżance u psychologa – rozmowa z szefem.

Powiedz, jakie zachowanie Ci przeszkadza, ale nie oceniaj człowieka. Czyli nie mów „On za dużo gada”, tylko „Nie lubię rozmawiać, wolę pracować w ciszy, skupiony na zadaniu”. Zanim zaczniesz rozmowę z szefem, wiedz co chcesz osiągnąć: zmianę zespołu, nowe biuro, czy przeniesienie kolegi/koleżanki.

Zapraszamy na szkolenia z komunikacji, gdzie rozwiązujemy podobne problemy.